W napojach Coca-Cola kalorie nie są najważniejsze

Zalety wyrobów z logo Coca-Coli są powszechnie znane. Żaden inny napój bezalkoholowy nie dostarcza tak intensywnych doznań zmysłowych i smakowych, jakich źródłem jest Coca-Cola. Kalorie w tym przypadku schodzą na dalszy plan. Liczy się bowiem orzeźwienie i pozytywne emocje, jakich źródłem jest produkt rodem z Atlanty.

Mniej kalorii, a smaku tyle samo

Receptura Coca-Coli została opracowana w 1886 r. przez Johna Pembertona. Dziś jego produkt znany jest na całym świecie. Tylko w kilku krajach nie uraczymy się tym brązowo-czarnym napitkiem z bąbelkami. Grono to można wymienić, używając palców jednej ręki. Tworzą je bowiem: Korea Północna, Kuba i Birma.

Oznacza to, że legendarny napój dostępny jest w ponad 200 krajach. Ludzie kupują i piją Coca-Colę, bo im smakuje. Oryginalny smak to zasługa receptury. Choć ogólny skład wyrobu jest znany, to ich proporcje i sposób łączenia pozostają tajemnicą.

Wiadomo tylko, że tym wyróżnikiem są aromaty: kolendry, muszkatu, cytryny, pomarańczy i cynamonu oraz ekstrakty z liści koki i ziaren koli. Oprócz tego składnikami używanymi w produkcji napoju są: woda (89 proc. objętości), kofeina, sód, regulator kwasowości, karmel amoniakalno-siarczynowy i dwutlenek węgla.

Skład ogólny nie jest tajemnicą, gdyż widnieje na opakowaniach wyrobów Coca-Cola. Kalorie również są podawane. Wartość energetyczna zależy od wersji smakowej.

Przykładowo Coca-Cola Classic ma 42 kcal w 100 ml. Oznacza to, że ćwierćlitrowa puszka dostarczy nam 105 kcal, co stanowi 5 proc. dziennego zapotrzebowania na energię dla kobiety i trochę mniej dla mężczyzny.

Jeśli opróżnimy półlitrową butelkę Coca-Coli Light, przyjmiemy 1 kcal. Jak to możliwe? W tej odmianie Coli zamiast cukru używa się sztucznego słodzika, który jest 200 razy słodszy od sacharozy. W efekcie używa się go mniej niż zwykłego cukru, a to przekłada się na mniejszą kaloryczność.

Puszka 330 ml Cherry Coke zawiera 142 kcal, czyli odrobinę więcej niż zwykła Coca-Cola. W zielonej Coli będzie ich 35 proc. mniej.

Różnica bierze się stąd, że Coca-Cola Life poza sacharozą słodzona jest stewią. To roślina, która spełnia rolę naturalnego słodzika. W jej przypadku intensywność słodyczy określa się na 100-150 razy większą niż zwykłego cukru.

Ma to swoje przełożenie na liczbę dostarczanych kalorii. Nominalnie udział stewii w finalnym wyrobie jest znikomy, dlatego kaloryczność zielonej Coli jest mniejsza niż klasycznej.

Dzięki wersjom dietetycznym osoby odchudzające się nie muszą rezygnować z ulubionego smaku. Mogą pilnować swojej wagi i cieszyć się niesamowitym orzeźwieniem, jakiego dostarczają gazowane produkty The Coca-Cola Company.

Firma pokazuje więc, że dba o wszystkich klientów i że na sercu leży jej ich zdrowie. Ostatnimi czasy media donoszą o rosnącym wskaźniku osób ważących za dużo. Dostarczając dietetyczne wersje Coli, koncern pokazuje, że walka z nadmiernymi kilogramami nie musi oznaczać samych wyrzeczeń. Odchudzona Coca Cola kalorie zawiera, ale jeśli będziemy pić ją w rozsądnych ilościach, nie zrujnujemy swojej sylwetki ani nie zniweczymy wysiłków związanych z redukcją tkanki tłuszczowej i masy ciała.